O co chodzi?

Piękne słońce, bezchmurne niebo, wiosna w pełni – czwartkowe popołudnie. Niestety, kilka ostatnich dni zaburza ten sielsko – anielski obraz, jednak mam nadzieję, że są to ostatnie podrygi zimy. Nie ma piękniejszej pory roku niż wiosna. Nowe wyzwania i ogromne pokłady energii. W głowie mnóstwo pomysłów i jeszcze więcej planów, które ostatnimi czasy ciężko mi okiełznać. Tłumaczę sobie, że to wiosna jest powodem mojego nadmiernego rozkojarzenia, a może się mylę…
Obszerne azteckie swetrzysko upolowałam podczas jednego z natarć na radzyńskie sh. Zdejmuję go z wieszaka – ciekawy wzór, nietypowy krój i (o dziwo!) nieduży rozmiar. Uległam – jest mój. Czarny kapelusz i muchy, to dodatki, które odtąd zajmą jedno z honorowych miejsc w mojej szafie. Przyznaję, mam nadzwyczajną zdolność do przywiązania – również do ubrań.  Jednak w akcie zwalczania sentymentów postanowiłam: wyprzedaję zawartość szafy.Jako, że ceny są okazyjne, a łupy unikatowe, mam nadzieję, że obędzie się bez ofiar.
Walka toczy się tu: KLIK
 
 
swether-sh♣hirt-h&m♣hat-Mohito♣boots-allegro.pl♣sunglasses-New Look♣bracelet-cropp

 

Dodaj komentarz